Jaka aplikacja i do czego? – Buffer

To cykl artykułów o aplikacjach i narzędziach.

Co się kryje pod tym tytułem?

Seria testów przydatnych narzędzi i aplikacji? Prowadzę kilkanaście profili społecznościowych i bez automatyzacji zadań nie udało by mi się, sprawnie zarządzać publikowanymi postami. Tak. Trzeba pamiętać, że każde z medium społecznościowym ma swój specyficzny charakter oraz grupę odbiorców. I dlatego tak ważna jest strategia działań w social mediach i planowanie.

Co podlegało ocenie?

  • Użyteczność i łatwość obsługi.
  • Cena.
  • Dostępność na Android i iOS.
  • Język aplikacji. Nie chodzi tu o to, czy jest po polsku czy po angielsku, ale czy treści są zrozumiałe.

Moje pierwsze narzędzie to Buffer

Doskonały planer postów.  Jak wejść na stronę? Kliknij w Buffer. Logowanie jest łatwe. Ja polecam metodę tradycją przez e-mail i hasło, a nie kanał mediów społecznościowych. Dlaczego? Zdarza się, że na mobile może ten sposób logowania się nie zadziałać. No i jest bezpieczniej.


Gdy już skonfigurujesz Buffer, to nie pozostaje nic innego, jak stworzyć odpowiedni wpis. Możesz napisać sam tekst, ale i też dodać zdjęcie. Publikując na Twitter masz taką małą podpowiedź o ilości znaków do wykorzystania. Głównym zadaniem aplikacji jest jednoczesne wysyłanie tego samego wpisu pod wskazane kanały, więc wybierz po prostu z listy media społecznościowe, do których ma trafić post i kilka sekund później tam jest. Buffer ma też funkcję planowania z wyprzedzeniem udostępnianą treść. Czas publikacji, możesz ustalić osobno dla każdego kanału. Jeżeli masz statystyki z Facebook, w jakich godzinach jest najwyższy zasięg, to tu możesz to uwzględnić. Ja mam ustawione tak, że na G+ publikuję teksty o 12.23 i o 17.38, na Twitter o 9.05 i 20.00,  na Linkedin o 9.07 i 14.37. Dodatkowo dla jednego wpisu mam przygotowany ten sam zestaw # i zdjęć, ale już inny tekst. A czasami zdarza się, że mam inną grafikę. Wszystko jest podłączone do bit.ty.  Nie musze tego robić, bo mam dostępne informacje czy ktoś kliknął w w link czy do ilu osób dotarł post. Niestety w wersji darmowej dostęp do statystyk mam tylko przez 30 dni.


Buffer jest w wersji angielskiej. Nie martw się, wszystko jest tu zrozumiałe. Jak korzystasz z przeglądarki Chrome, to możesz przetłumaczyć sobie całą stronę. Ja wykorzystuję go do planowania postów na 3 kanałach społecznościowych (G+, Linkedin i Twitter) opcja za free. Jakbym chciała podłączyć więcej kanałów, to musze zapłacić 15$ za miesiąc. I? Warto. Ale ja tę chwilę nie potrzebuję. Jednak wpisy planuję w panelu business manager Facebook. Powiem, że automatyzacja na Instagram trochę inaczej wygląda w działaniu. Trzeba mieć aplikację Buffer na mobile, by udostępnić post. Niestety Instagram nie pozwala udostępnić postów zewnętrznym aplikacjom. Tak, pogłoski mówią, że ma się to zmienić, ale dla jeden aplikacji i nie jest to Buffer. O nowościach będę informować na niusy.
Prawda jest taka, że jedynym kanałem, na którym nie planuje publikacji jest właśnie Instagram. Robię dużo zdjęć, a na @Create_Web zamierzam pokazywać jak zrobić fajny plakat, ulotkę czy zdjęcie.

Zobacz jak przygotowuję wpis.

Najpierw tekst na trzy moje profile, #hashtagi i zdjęcie. Aktywne ikony podpowiadają gdzie będzie opublikowany post. Mogę w tym miejscu wyłączyć lub włączyć kanał.

Buffer

Po drugie mogę zmieniać treści w poszczególnych kanałach społecznościowych, grafiki zresztą też. I to jest na duży plus. Popatrz na zdjęcie. No i dodawać kilka zdjęć i film też. Mogę też sprawdzić czy moje zdjęcie ładuje się szybko czy wolno.  Jak będzie widoczne. I? Do tych dwóch zdjęć, które są obok,  mogę wrócić. Bardzo przydatne. Tak, lubię je.

Buffer-wpis

Po kolejne. W każdej chwili mogę nanieść poprawki. Skrócić tekst, jak w przypadku Twittera. Zerknij na ten zrzut ekranu.

 

Tutaj muszę dokonać poprawek na Twitterze. Nie mieści się link. Ale uwaga! Jeżeli piszę post tylko na świergota, to mam podgląd do ilości znaków.

Wydawać by się mogło, że hashtagi są nieaktywne, ale po opublikowaniu postu będą w pełni aktywne. Jak korzystam z trzech. Dlaczego?  Tekst jest bardziej czytelny.

 

Prawda, że łatwo? Ale to nie koniec. Buffer ma rozszerzenie do przeglądarki. Dzięki temu można łatwo dzielić się tekstami, grafikami czy filmami, które są publikowane w odstępach czasowych. Możesz je też edytować.

Co trzeba zrobić?

Wejść w Chrome Web Story, poszukać Buffer i zainstalować rozszerzenie. Dodatkowa korzyść to fakt, że jeżeli będziesz chcieć coś zapisać jako, to ikona aplikacji pojawia się i możesz z poziomu przeglądarki wysłać grafikę bezpośrednio do Buffer.

Możesz podłączyć ją do Pocket, Feedly i innych.

 

Czy już wiesz jaka aplikacja i do czego?

 

P.S.
Dokonam edycji w tym tygodniu w tekście i pokażę Ci statystyki, jak je czytać.